Pojęcie "prohormon" występowało w nomenklaturze medycznej od lat 50-tych jednak miało inne niż obecnie znaczenie. Dotyczyło procesu naturalnego powstawania hormonów peptydowych w więc nawet nie testosteronu. W znaczeniu ścisłym prohormonem jest np. wit. D3 dla hormonu - kalcytriolu.
Pojęcia prohormon użył w innym znaczeniu i rozpowszechnił na początku poprzedniej dekady jeden z producentów suplementów wspomagających w USA. Wykorzystał on lukę prawną, która umożliwiła wprowadzenie do obrotu sterydów anabolicznych o ile tylko były to związki nieznane dotychczas (nie wymienione na liście negatywnej). Nazwa "prohormon" stanowiła jedynie wybieg, ponieważ oferowane pod nią sterydy były lekami hormonalnymi. Rozpowszechnianym mitem było twierdzenie, że substancje te wyróżnia fakt, iż są modyfikowane w organizmie; dokładnie tak samo przecież modyfikowane są typowe leki hormonalne (np. metylotestosteron do testosteronu).
Prohormony różniło jedynie to, że były słabiej poznane a ich długofalowe skutki używania - nieprzewidywalne.
Związki takie (np androstendion, 1-androstendiol) zostały całkowicie wyeliminowane z obrotu na mocy ustawy z 2004 r. (ustawodawca potraktował je w jednej grupie z kokainą i heroiną), jednak popularność samej nazwy "prohormon" była wtedy już bardzo duża, a ponieważ słowo to nie miało właściwej definicji - stało się chętnie wykorzystywana przez producentów suplementów sportowych. Strona ta ma wyjaśnić czym były a czym są PROHORMONY i dostarczyć informacji o ich możliwościach i rzeczywistym składzie.

Prohormony (definicja formalna PWN)
Prohormony (definicja popularna Wikipedia)

Reasumując.

Prohormony w sporcie przed rokiem 2004 - nowo powstałe sterydy anaboliczno-androgenne, które dzięki nieobecności na liście znanych związków dopingowych mogły być dostępne jako suplementy. Powodowały skutki analogiczne do sterydów anaboliczno-androgennych (SAA) zarówno w sensie efektów, jak i działań ubocznych (wg niektórych skutki uboczne mogły być większe niż przy typowych SAA). Związki te zdefiniowane są obecnie w USA ustawowo jako sterydy anaboliczne i nie mogą być dostępne jako suplementy.

Prohormon w sporcie po roku 2004 - związki występujące naturalnie, zwykle ekstrakty roślinne, które mają właściwości wspomagające anabolizm (regulacja gospodarki hormonalnej w fizjologicznych granicach), czyli naturalne substancje anaboliczne.

Zapamiętaj tę kolosalną różnicę, ponieważ producenci i sprzedawcy wychodzą z siebie byś jej nie dostrzegł.
Każdy suplement anaboliczny sprzedawany przez oficjalną firmę, to co najwyżej ekstrakty.
Chemiczne nazwy typu ... , używanie nazw własnych jak 6-OXO®, i pomijanie podania źródła surowcowego (nazwy rośliny) to jedynie zabiegi marketingowe.

Prawo w USA jest w tej chwili najostrzejsze pod względem ścigania zabronionych substancji anabolicznych (dowolnie związanych z testosteronem). Według Anabolic Steroid Act producent niedozwolonych hormonów, to producent narkotyków a ich sprzedawca to diler. Żaden legalny przedsiębiorca nie podejmie takiego ryzyka, dlatego nawet "ojciec prohormonów" - Patrick Arnold dziś oferuje roślinne ekstrakty.

"Prohormony to takie słabsze sterydy - konwertują do właściwych sterydów wewnątrz organizmu, są mniej skuteczne, ale bezpieczniejsze"

Nie. To właśnie typowy marketing poparty działaniami propagandowymi i sporymi pieniędzmi. Nawet te głośne prohormony sprzed wprowadzenia zakazu nie odpowiadały ówczesnej definicji „prohormonów”. Były to typowe leki hormonalne („klasyczne” leki hormonalne, jak metanabol, także są związkami przekształcanymi do hormonu dopiero w organizmie). Pierwsze prohormony to typowe sterydy anaboliczno-androgenne i tak traktowane są przez prawo od 8 lat. Od tamtej pory nie nie ma możliwości sprzedaży suplementów zawierających syntetyczne związki hormonalne.

"Prohormony to najmocniejsze suple, warto je zamawiać w USA, bo tam prawo zezwala na więcej"

To najbardziej absurdalny mit dotyczący prohormonów. Ma on na celu ukrycie, że sytuacja zmieniła się diametralnie w 2004 r. i od tej pory Stany Zjednoczone są państwem z restrykcjami większymi niż w Europie. Tamtejsze prawo zabrania sprzedaży jakichkolwiek związków powiązanych z testosteronem (wyłączywszy DHEA i nieużyteczne w sporcie estrogeny i kortykosterydy). Producenci w USA karani są nawet jeśli produktowi o 100% naturalnym składzie przypisują właściwości anaboliczne.

Czy chcąc pomimo wszystko sprzedawać pokrewne z testosteronem suplementy robiłbyś to w kraju, w którym za taką praktykę traktowany byłbyś jako diler narkotyków? USA to ostatnie miejsce gdzie znalazłbyś legalną wytwórnię testosteronowych suplementów.

"To taki wyścig - prawo zakazuje nowych związków chemicznych, więc producenci tworzą kolejne, lekko zmienione”

W Stanach Zjednoczonych jest to niemożliwe - tamtejsza regulacja i definicja sterydu anabolicznego wykluczyła syntezowanie nowych substancji anabolicznych - niezależnie od ich budowy. Regulacje europejskie nie zawierają tak restrykcyjnego zapisu, w ogóle nie wyróżniają produktów o działaniu hormonalnym, natomiast stosują regulacje dotyczące leków oraz "novel food" (nowej żywności) i regulują jej zastosowanie. Do novel food zaliczano fitosterole - obecnie dopuszczone w suplementacji. W praktyce producenci w USA i Europie skupieni są na wykorzystaniu związków obecnych w roślinach (ekstraktach) i wykorzystywaniu ich w pośrednim stymulowaniu hormonów.

"Prawdziwe prohormony poznaje się po nazwie chemicznej związku w składzie a jak jest napisane ekstrakt to oznacza coś ziołowego"

To tylko trik producentów. Dodatki roślinne opisywane są mało znanymi nazwami związków organicznych. Prawo nakazuje podanie surowca (rośliny) ale nierzetelni producenci dla marketingu mogą te informacje pomijać, wtedy suplement z rośliny wygląda bardziej „chemicznie”. Ogólnie wszystkie substancje stymulujące oparte są na źródłach naturalnych. Podział "ziółka - cukierki " to tylko wysiłek marketingowców.

Prawda, że składnik Epihydroxetilan-17-ester robi lepsze wrażenie niż sama nazwa surowca – tribullus.

„W prawodawstwie jest bałagan, więc trzeba wybierać sprawdzone nazwy produktów i znanych producentów - to gwarantuje anaboliczne efekty"

Przy obecnym podejściu producentów nazwy handlowe nie oznaczają nic. Producenci renomowani dostosowują skład do wymagań organów sanitarnych, nie zmieniając nazwy produktu a „firmy-krzaki” bezpardonowo używają nazw zbanowanych produktów (S-DROL, HALODROL, methasteron, itp.) licząc na wzbudzenie zainteresowania a ponieważ nie ryzykują renomą (czasem mają zmyślone adresy) - nie gwarantują nic. Jak widać nawet renoma marki nie gwarantuje stałego składu (a za tym – efektów).

Czy produkty o takim samym wyglądzie i podobnej nazwie ale z całkiem odmiennych składników zadziałają na Ciebie tak samo?

"Istnieją niezależni producenci, którzy działając na granicy prawa oferują typowe prohormony"

Nie są nam znane takie przypadki. W Stanach Zjednoczonych za sprzedaż produktów uważanych kilka lat temu za prohormony obecnie grozi więzienie, jak za narkotyki. W Europie, choć tak dotkliwych restrykcji nie ma, to i tak produkty takie musiałyby pochodzić z podziemia gospodarczego. Faktem jest, że spotyka się suplementy a nawet odżywki białkowe z dodatkiem typowych, "klasycznych" sterydów niedeklarowanych na etykiecie. Ponieważ jest to praktyka oparta na fałszowaniu składu, trudno przewidzieć, który z przestępców i jakiej substancji dosypie do oferowanego nielegalnie produktu.

Czy wierzysz, że człowiek świadomie ryzykujący więzienie za fałszowanie produktu pośród wielu nielegalnie dostępnych substancji wybrałby dla Ciebie akurat tę cenniejszą? Czy raczej pójdzie w kierunku „byle ryło flaki”?

"Dobre prohormony od zwykłych suplementów odróżnimy praktycznym działaniem"

Zdecydowanie tak, przy czym jeżeli są to produkty z gospodarczego podziemia, o skuteczności zadecyduje dosypka niedeklarowanego farmaceutyku (typowego sterydu), pozyskanego "bezfakturowo", czyli np. z utylizacji leków lub z sektora weterynaryjnego.

Czy wierzysz, że człowiek działający poza prawem i fałszujący produkty dołoży starań by prawdziwy skład specyfiku był wysokiej jakości? Czy chciałbyś próbować na swoim organizmie skutki niewiadomej dosypki?

"Dobry prohormonalny suplement musi kosztować ponad 100 zł"

Nieprawda. Zależność pomiędzy ceną a jakością dotyczy produktów o wysokiej pracochłonności (elektroniki, AGD) ale nie związków chemicznych. Okazuje się, że surowce po które sięgają "wysokiej klasy" producenci są w Polsce bardzo tanie (np. pokrzywa) a producenci starają się wysoką ceną sugerować jakość. Biorąc pod uwagę niską cenę surowców roślinnych, można nawet spekulować, że wysoka cena takiego produktu to sposób na marketing.

Czy produkt wytworzony kosztem 10 zł zadziała lepiej, jeśli jego cena rynkowa będzie bardzo wysoka? O tym jak mały wpływ na ceny drogich produktów ma ich koszt produkcji świadczą horrendalne marże sugerowane pośrednikom.

Poniżej chcemy prezentować konkretne produkty, które uważane są przez producentów lub nabywców za prohormony. Prosimy o pomoc w uzupełnianiu listy, zarówno klientów, którzy chcieliby tu poznać bliżej jakiś interesujący ich produkt, jak i samych producentów, którzy chcieliby dołączyć swą oficjalną informację dotyczącą produktu.
NOVEDEX XT (Gaspari Nutrition USA) - składniki na etykiecie:

6, 17-keto-etiocholeve-3-ol tetrahydropyranol]
[3, 17-kezto-etiochol-triene]
[3’,5,7-trihydroxy-4’-methoxyflavone]


Składnik pierwszy to aminokwas niebiałkowy roślin motylkowych (poprawnie 17-keto-etiocholene-3-ol tetrahydropyranol). Rośliny te powszechnie występują w Polsce.
[3, 17-keto-etiochol-triene] - jak wyżej, amina, aminokwas niebiałkowy, np. w lucernie, koniczynie.
[3’,5,7-trihydroxy-4’-methoxyflavone] - poprawna nazwa to 5,7-dihydroxy-2- (3-hydroxy-4-methoxyphenyl)chromen-4-one, czyli Diosmetyna - to flawon występujący w rozmarynie, lebiodce, wrotyczu, pochrzynie, wyce, lucernie i in.

NOVEDEX XT jest typowym przykładem prohormonu nowej generacji - składniki oparte na związkach pochodzenia roślinnego o potencjale anabolicznym. Wielu użytkowników bardzo dobrze ocenia realne działanie tego produktu. Jest dość drogi (pow. 100 zł za 60 cps) jednak cena może być częścią typowego dla takich produktów marketingu.

Amerykańskie władze sanitarne w dniu 7.10.2010 zakazały sprzedaży produktu, kwestionując 3,17-keto-etiochol-triene. Pomimo, że jest to substancja naturalna, nie mająca nic wspólnego z syntetycznymi prohormonami (można ją uzyskać m.in. z powszechnej w Polsce lucerny), tamtejsze władze zaniepokoił jej potencjał jako inhibitora aromatazy.

Innymi produktami na bazie lucerny są stosowane znacznie wcześniej suplementy "Alfalfa".

NOVEDEX XT nie występuje na oficjalnej stronie Gaspari Nutrition. Ponieważ istnieje ryzyko, że dostępne w Polsce produkty mogą być fałszowane lub przeterminowane (2 lata po wycofaniu z obrotu) sugerujemy przed ich zakupem skontaktować się z producentem dla potwierdzenia, czy produkt dostępny w Polsce może być oryginalny.

opis producenta: aktualnie brak w ofercie
lista ofert w internecie: suplista.pl/szukaj.php?search=novedex+xt

VIRIDEX XT (Gaspari Nutrition USA) - składniki na etykiecie:

witaminy B6, B12, B9, D
kwas d-asparaginowy
związek wapnia
glukuronolakton (związek będący metabolitem glukozy występujący w żywności)
wyciąg z siemienia lnianego
wyciąg z pierzu chińskiego (jako źródło flawonów i izoflawonów)


Virdex XT oferowany jako następca Novedex XT, składa się z aktywnych związków ekstraktowanych z roślin oraz aminokwasu popularnie znanego jako

DAA. Preparaty łączące DAA z wyciągami roślinnymi o charakterze stymulującym anabolicznie i redukującym wzrost estrogenów są obecnie popularnym kierunkiem suplementacji prohormonalnej.

opis producenta: www.gasparinutrition.com/products/viridex-xt lista ofert w internecie: suplista.pl/szukaj.php?search=viridex

S-DROL, SUPERDROL, HALODROL - składniki na etykiecie:

2a,17a-dimethyl-etiocholan-3-one-17b-ol czyli
2a,17a-dimethyl-5a-androst-3-one-17b-ol

Produkt zawierający tę substancję byłby wysoce toksycznym syntetycznym sterydem anabolicznym:

Wskutek silnego działania anabolicznego, w pewnym sensie znoszącego działanie testsosteronów endogennych i braku wpływu antyestrogennego powoduje ginekomastię, czyli powiększenie gruczołów sutkowych u mężczyzn. Daje przy tym objaw łysienia androgennego (choć nie dopuszcza “do głosu” endogennych androgenów) i powoduje stosunkowo szybko (po około 3 miesiącach) impotencję (niemoc płciową). Z powodu dimetylacji cząsteczki działa wyjątkowo hepatotoksycznie (uszkadzająco na miąższ wątroby).
Zatrzymuje chlorek sodu w ustroju. Wywołuje obrzęki. http://rozanski.li/?p=2543

Badanie produktu deklarującego zawartość tej substancji (S-DROL firmy Nutracoastal Trading) wykazały jednak sfałszowany skład i obecność zupełnie innego - "klasycznego" sterydu: desoxymethyltestosteronu - obecnego na listach antydopingowych od wielu lat.
W Polsce spotyka się różne produkt powołujące się na takie nazwy.

HALODROL (MadDog Labz)

Producent podaje adres w USA - gdzie produkt taki nie mógłby być obecnie sprzedawany a co najważniejsze ADRES JEST ZMYŚLONY! (nazwa producenta prawdopodobnie także - nie sposób jej potwierdzić). Należy przyjąć za prawdopodobne, że skład również niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Food Care Supplements, Inc. 
583 Prospect St., Suite 350 
Lakeshamp, CA 09345 USA

Inny oferentem produktów tego typu była firma NEOGENICA

Strona www tej firmy zawierała polskie słowa w kodzie, czyli robona była "na amerykańską", ale raczej w Polsce

FINABOLIC (GE Pharma, USA(?))

FINABOLIC to kolejny produkt dostępny w internecie obiecujący mieszankę m-drol, h-drol. Na stronie producenta http://www.gepharma.com/ oczywiście nie ma produktu o wskazanym składzie, są inne - oparte na ekstraktach roślinnych. Ciekawe też, że adres widniejący na etykiecie produktu wskazuje na zupełnie inną firmę - transportową. Z całą pewnością Finabolic to kolejny produkt o fałszowanej etykiecie.

opis producenta: brak
lista ofert w internecie: suplista.pl/szukaj.php?search=finabolic

TESTOSTEROL (Megabol POLSKA)

TESTOSTEROL jest jednym z pierwszych prohormonów nowej generacji (wprowadzony w roku 2004, w momencie wprowadzenia zakazu prohormonów syntetycznych). Opiera się na pozyskanych z soi sterydach roślinnych (fitosterolach). Wywołał wiele kontrowersji, ponieważ w świadomości ówczesnych kulturystów prohormonem powinien być syntetyk steroidowo-androgenny a forma blistra w "lekowym" kartoniku zbyt mocno nawiązywała do klasycznych sterydów. Czas pokazał, że i pierwsze (roślinne pochodzenie) i drugie ("lekowy" design) stały się powszechną praktyką wiodących producentów.

Fitosterole są dobrze zbadanymi i rzeczywiście działającymi związkami wpływającymi na poziom testosteronu i przemiany hormonalne. Te same procesy,

które w suplementacji sportowej służą rozbudowie mięśni, w zastosowaniach ogólnych poprawiać mają kondycję włosów (suplementy opracowywane przez naukowców Loreal+Neste) a w farmacji powstrzymywać przerost prostaty (zarejestrowane produkty lecznicze).

Fitosterole służą też do przemysłowej produkcji farmaceutycznego testosteronu (synteza z użyciem żywych bakterii).

opis producenta: megabol.pl/products/testosterol/testosterol.htm
lista ofert w internecie: suplista.pl/szukaj.php?search=testosterol

BIOSTEROL (Megabol POLSKA)

BIOSTEROL był wprowadzonym na fali popularności Testosterolu, blend ekstraktów roślinnych o wysokiej zawartości saponin steroidowych. Biosterol był pierwszym legalnym produktem wobec którego odważono się na użycie nazwy "prohormon" po zakazie z 2004 r. Pomimo, że oparty jest na związkach naturalnych w wielu krajach Europy nie może być dostępny a nawet reklamowany.

Jego recepturę stworzył fitobiolog - DR Henryk Różański. Jest prawdopodobnie jedynym suplementem zaprojektowanym "od jajka", czyli projekt objął nie samą mieszaninę związków ale także proces ich pozyskiwania z roślin.

opis producenta: www.megabol.pl/products/biosterol/biosterol.htm
lista ofert w internecie: suplista.pl/szukaj.php?search=biosterol

Prohormony 2011
Strona prohormony.info nie prowadzi sprzedaży i ma zadanie informacyjne. Podawane informacje mogą nie wyrażać opinii producentów i sprzedawców prezentowanych związków i produktów. Kontakt z Administracją: admin@prohormony.info